wtorek, 30 grudnia 2014

Od Nataszy CD Oskara

-Oskar.-mruknęłam.
-Oskar.-powiedziałam trochę głośniej i wyplątałam się z jego objęć.
-Natuś!-wrzasnął jeszcze raz i ponownie mnie objął.
-Ciszej tam!!!-tym razem wrzasnęła bibliotekarka. Złapałam Oskara za rękę i wyciągnęłam go, prawie siłą z biblioteki.
-Co Ci się stało?-spytałam.
-Mi?-spytał. -Mi się nic nie stało.-i ponownie mnie przytulił.
-Uuuuh... Nie duś mnie tak. Bo mnie zgnieciesz i co będzie?-spytała i zaśmiałam się lekko. Oskar puścił mnie, popatrzył na mnie i uśmiechnął się. Złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą. Nie rozumiałam nic z tego, co tu się dzieje. Wczoraj był taki niepewny i w ogóle... A teraz całuje mnie, przytula i gdzieś ciągnie... Zaciągnął mnie do swojego pokoju.  Usiadłam na łóżku, a on zaczął grzebać w szafkach.
-Chcesz czekoladę?-spytał i wpakował sobie dwie kostki na raz do ust. Ziewnęłam i sięgnęłam po czekoladę. Było już trochę późno i chciało mi się spać. Oskar usiadł obok mnie.
-Czemu mnie szukałeś?-spytałam.
-Chciałem porozmawiać.-powiedział.
-O czym?-dopytywałam. Chłopak wyraźnie się zmieszał. Nie patrzył się na mnie, tylko strzelał oczami na wszystkie strony.
-No...-zaciął się i nie odpowiadał dłuższą chwilę. Wstał i podszedł do okna. Zmarszczyłam brwi. Chciałam wybrnąć z trudnej atmosfery, więc złapałam poduszkę i rzuciłam nią w niego.
-Ej!-odwrócił się do mnie błyskawicznie. Złapał leżącą na ziemi poduszkę i odrzucił ją. Dostałam headshota i ległam na łóżku. złapałam się za twarz, a Oskar szybko do mnie podbiegł.
-Co ci się stało?-spytał siadając obok mnie. Szybko zabrałam ręce z twarzy, pchnęłam go, tak, że położył się na łóżku na plecach i przycisnęłam mu poduszkę do twarzy.
-Giń!!!-wrzasnęłam. Oskar odepchnął mnie jednak i zaczął łaskotać. Ja leżałam na plecach i śmiałam się głośno.
-Nu, przestań już.-wydusiłam z siebie. Oskar przestał.  Nachylał się nade mną i patrzył mi w oczy, a ja patrzyłam w jego oczy. Było strasznie cicho. Przygryzłam wargę i podniosłam się lekko. A potem nasze usta się zetknęły.
Oskar? c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz