Właśnie siedziałam sobie sama w swoim nowym pokoju otoczona kartonami.Wczoraj wprowadziłam się tu z mamą i jestem nawet zadowolona.Ale nie wiem jeszcze do jakiej szkoły będę chodziła.Po cichu chciałabym chodzić do jakiejś szkoły gdzie będę miała do czynienia z końmi.Naszczęście mama powiedziała mi że ma mi do przekazania jakąś niespodziankę.O właśnie woła mnie z dołu:
-Diana! Chodź, mam ci do przekazania ważną wiadomość!-
Super! Nareszcie się doczekałam.Ciekawe o czym chce mi powiedzieć.Może znalazła dobrą szkołę?Dobra,idę się dowiedzieć o co chodzi.Zeszłam na dół.
-Mamo,o co chodzi?Czy stało się coś złego?-spytałam.
-Nie Diana.Nic złego...Wręcz przeciwnie!-odparła mama.
-Dobra mamo mów o co chodzi bo umrę z niecierpliwości.-
-Ok.Znalazłam ci wspniałą szkołę.To właściwoe akademia.Oczywiście można tam mieć konia.A nawet trzeba.Więc jutro jedziemy kupić konia.Podoba ci się?-zapytała.
Ja nie mogłam już wytrzymaś z radości:
-TAK!OCZYWIŚCIE ŻE MI SIĘ PODOBA!-wrzasnęłam na całe gardło.
-Dobra Diana nie krzycz tak.Wiedziałam że ci się spodoba.Wiesz,sprawdzałam i rok szkolny już się zaczął jakiś miesiąc temu.Ale i tak była lista oczekujących i akurat ciebie wybrali żebyś mogła tam chodzić.Jest juz tam trochę uczniów i napewno kogos poznasz.Może nawet jutro kiedy będziemy kupować konia.-wyjaśniła mi mama.
-Mamo,naprawdę ci dziękuję.Skoro jutro jedziemy kupić konia to jeszcze dziś muszę się rozpakować.-
-Dobra idź się rozpakować.I wyśpij się.-powiedziała mama i wyszła do kuchni.Ja odrazu pobiegłam do pokoju i zaczęłam skakać i odrazu zabrałam sie do rozpakowywania.Kiedy skończyłam było już bardzo późno więc położyłam się na łóżku i odrazu usnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz